Freelancer czy agencja — kto zrobi Ci stronę lepiej
Agencja ma sens przy dużych projektach z wieloma równoległymi wątkami, gdy potrzebujesz gwarancji ciągłości i formalnego procesu. Freelancer ma sens przy projektach, w których zależy Ci na bezpośrednim kontakcie z osobą piszącą kod, krótszej ścieżce decyzyjnej i niższej cenie za ten sam zakres. Dla typowej strony firmowej albo mniejszego sklepu różnica w jakości wynika z konkretnego wykonawcy, nie z formy działalności.
To pytanie zwykle pada w formie „czy nie jest ryzykowne zlecać to jednej osobie”. Uczciwa odpowiedź: jest ryzykowne, ale inaczej niż się wydaje — i praca z agencją ma swój własny zestaw ryzyk, o których rzadziej się mówi.
Piszę to jako freelancer, więc czytaj z tą świadomością.
Co dostajesz w agencji
Ciągłość. Jeśli osoba prowadząca Twój projekt zachoruje, zmieni pracę albo pójdzie na urlop, ktoś ją zastąpi. To jest realna wartość i najmocniejszy argument za agencją.
Zespół specjalistów. Osobno projektant, osobno programista, osobno ktoś od treści, czasem ktoś od SEO. Przy dużym projekcie to znaczy, że każdy fragment robi ktoś, kto robi tylko to.
Formalny proces. Umowy, harmonogramy, raporty, wyznaczona osoba kontaktowa. Jeśli Twoja organizacja tego wymaga — a wiele wymaga — to nie jest biurokracja, tylko warunek współpracy.
Skalę. Agencja obsłuży projekt na kilkanaście osobomiesięcy. Freelancer nie.
Co za to płacisz
Marżę na koszty struktury. Biuro, dział sprzedaży, opiekunowie klienta, ludzie między Tobą a kodem. Za tę samą pracę zapłacisz zwykle znacząco więcej — nie dlatego, że ktoś Cię naciąga, tylko dlatego, że tych kosztów naprawdę nie ma jak uniknąć.
Dłuższą ścieżkę decyzyjną. Twoja uwaga idzie do opiekuna, opiekun przekazuje ją do zespołu, zespół pyta o doprecyzowanie, opiekun wraca do Ciebie. Przy dziesięciu uwagach to tydzień, który przy bezpośrednim kontakcie byłby godziną.
Ryzyko, że dostaniesz kogoś innego, niż sprzedawano. Rozmowę sprzedażową prowadzi doświadczona osoba. Projekt może trafić do najmłodszego członka zespołu, bo doświadczona osoba jest właśnie potrzebna przy większym kliencie. To zdarza się częściej, niż ktokolwiek przyzna.
Co dostajesz u freelancera
Rozmawiasz z osobą, która pisze kod. Nie ma tłumaczenia Twoich uwag na język zespołu i z powrotem. To skraca wszystko i eliminuje najczęstsze źródło nieporozumień: „przekazałem, ale chyba zrozumieli inaczej”.
Niższą cenę za ten sam zakres. Nie ma struktury do utrzymania, więc nie ma jej w wycenie.
Elastyczność. Zmiana zakresu w trakcie to rozmowa, a nie aneks.
Kogoś, kto zna Twój projekt za rok. To bywa niedoceniane. Gdy po roku dzwonisz z pytaniem, dlaczego coś działa tak, a nie inaczej — rozmawiasz z osobą, która to napisała, a nie z kimś, kto próbuje odczytać cudzy kod.
Czym ryzykujesz
Jedną osobą. Choroba, wypadek, wypalenie, zniknięcie. To jest prawdziwe ryzyko i nie da się go zagadać. Można je natomiast ograniczyć:
- ustalone na piśmie, gdzie trafia kod i w którym momencie przechodzi na Ciebie
- standardowy stack, który przejmie dowolny inny programista
- dokumentacja tego, co niestandardowe
- domena i hosting zapisane na Ciebie
Jeśli te cztery rzeczy są spełnione, najgorszy scenariusz to opóźnienie i koszt wdrożenia kogoś nowego — a nie utrata projektu.
Ograniczoną przepustowością. Freelancer bierze ograniczoną liczbę projektów naraz. Czasem trzeba poczekać na termin. Jeśli ktoś jest dostępny natychmiast i zawsze — to też jest informacja.
Węższym zakresem kompetencji. Jeden człowiek nie jest jednocześnie świetnym projektantem, programistą, copywriterem i specjalistą od reklam. Warto zapytać wprost, co robi sam, a czego nie robi wcale.
Pytania, które warto zadać jednym i drugim
- Kto konkretnie będzie pracował nad moim projektem? W agencji — imię i nazwisko, nie „nasz zespół”.
- Gdzie będzie kod, kiedy go dostanę i do kogo będzie należał?
- Na kogo zostanie zarejestrowana domena?
- Co się dzieje, gdy skończy się współpraca — czy mogę przenieść projekt gdzie indziej?
- Co jest w cenie, a co będzie kosztowało dodatkowo?
- Ile podobnych projektów zrobiliście w ostatnim roku i czy mogę zobaczyć dwa z nich?
Odpowiedzi na pytania 2–4 rozstrzygają więcej niż całe portfolio. Szczegółowo pisałem o tym w tekście o własności domeny, kodu i strony.
Kiedy który wybór
Wybierz agencję, jeśli: projekt jest duży i wielowątkowy, Twoja organizacja wymaga formalnego procesu, potrzebujesz gwarancji ciągłości niezależnej od jednej osoby, albo równolegle z budową strony potrzebujesz kampanii, treści i obsługi social mediów.
Wybierz freelancera, jeśli: projekt mieści się w głowie jednej osoby, cenisz bezpośredni kontakt, zależy Ci na cenie za realną pracę, a decyzje po Twojej stronie podejmuje jedna albo dwie osoby.
Nie kieruj się formą działalności, jeśli projekt to typowa strona firmowa albo mniejszy sklep. Przy tej skali o wyniku decyduje konkretny wykonawca, a nie to, czy ma wspólników.
Jak sprawdzić kogokolwiek
Poproś o dwie realizacje z ostatniego roku, wejdź na nie i sprawdź trzy rzeczy: jak szybko się ładują na telefonie, czy da się z nich łatwo skontaktować i czy wyglądają jak dwie różne strony, czy jak ten sam szablon. Potem zadzwoń do jednego z tych klientów. To zajmuje dziesięć minut i mówi więcej niż każda oferta.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda praca ze mną — moje realizacje opisują konkretne projekty razem z tym, co w nich nie poszło zgodnie z planem. A jeśli chcesz po prostu porozmawiać o swoim projekcie, napisz.
- współpraca
- wybór wykonawcy